14 września 2010

Biznesplan od Pana Boga cz. 1


„Co to ma znaczyć?! Od kiedy Wszechmocny zajmuje się pomaganiem w prowadzeniu interesów?” - mógłby zapytać się każdy szanujący Pana Boga katolik, widząc powyższe sformułowanie, mieszające sferę sacrum z profanum. Niemniej jednak takie skojarzenia nasuwają mi się, gdy staram się zwięźle podsumować tematykę rekolekcji ignacjańskich organizowanych przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X , w których miałem bezsprzeczną przyjemność uczestniczyć na początku września br. Oczywiście tytuł tekstu w znikomym stopniu wyczerpuje istotę tego niesamowitego spotkania z naszym Stwórcą, gdyż oprócz odkrycia, jaki „plan” dla nas przygotował, poznajemy też złość naszych grzechów, heroiczność miłosierdzia bożego, będącego odpowiedzią na nasze winy i błędy oraz radość i nadzieję, jaką daje Zmartwychwstanie Chrystusa Pana. Tym samym odnawiamy w nas katolickiego ducha.

Na początek proponuję garść faktów: rekolekcje te są owocem modlitw i rozważań, jakie przeprowadził św. Ignacy Loyola(1) podczas swego pobytu w Manrezie w 1522 r., w czasie których wspomagała go sama Matka Boża(2). Wynikiem tego okresu rozmyślań nad pojednaniem z Chrystusem Panem były „Ćwiczenia duchowne”. Początkowo były przeznaczone jako pomoc modlitewna dla członków (i kandydatów) do założonego przez św. Ignacego Towarzystwa Jezusowego – Jezuitów, ale papieże(3) szybko zorientowali się, jakim skarbem został Kościół obdarowany przez Bożą Rodzicielkę i poczęli zachęcać do uczestnictwa w rekolekcjach cały stan duchowny oraz świeckich. Również wielu przyszłych świętych(4) praktykowało ten element duchowości ignacjańskiej i zalecali jego stosowanie. Za ich radą poszli m.in. tzw. Cristeros – obrońcy religii katolickiej w zniewolonym przez masońską dyktaturę Meksyku lat 20-tych XX w. - gdy przygotowywali się do walki z antyklerykalnym rządem mordującym księży i prześladującym wiernych.

A jaki jest faktyczny przebieg i cel tygodnia spędzonego na modlitwie, wsłuchiwaniu się w głos Boży i rozważaniach? Posłużę się cytatem ze strony internetowej organizatorów:
początkowo: „(...) rekolektant zajmuje się głównie swoim powołaniem, poznaniem siebie samego, celu stworzeń. Poznaje on, czym jest grzech, jakie wywołuje skutki (m.in. straszna rzeczywistość piekła), przybliża sobie rzeczy ostateczne.” - a wszystko po to, by oczyścić duszę w spowiedzi generalnej,
następnie: „Głównym tematem rozmyślań drugiego tygodnia jest Jezus Chrystus – Król królów i Pan panujących (1 Tym 6, 15; Ap 19, 16).(...) Chodzi tu o pójście za Panem Jezusem (…). Chodzi tu o odkrycie własnego powołania.” - to właśnie ten tytułowy „biznesplan”,
potem: „Trzeci tydzień jest poświęcony kontemplacji męki naszego Pana, męki, którą spowodowały nasze grzechy.” - abyśmy zdali sobie, co Pan Jezus zniósł z miłości do nas i aby męka Pańska pokrzepiła nas w dźwiganiu naszych krzyży,
wreszcie: „(...) rekolektant oczyma duszy ogląda chwałę Pana Jezusa, wiedzie za Nim oczami aż po obłoki, które Go okrywają, gdy wstępuje do nieba.”(5) - aby mieć silną motywację do prawdziwie katolickiego życia.
Proszę zapomnieć o wymienianych w cytatach tygodniach – św. Ignacy proponował nawet i 40-dniowe rekolekcje, ale z względów praktycznych można je skompresować (np. do 5 dni).

Muszę przyznać, że na rekolekcje zapisałem się bardziej z rozsądku niż pod wpływem jakiś entuzjastycznych przeczuć. Skoro Bractwo, do którego mam ogromne zaufanie w kwestiach religii katolickiej, zaleca każdemu dorosłemu katolikowi ćwiczyć ducha według wskazówek św. Ignacego, to dla mnie te rady stanowiły wystarczającą zachętę, by zdecydować się na uczestnictwo. Względnie stabilna sytuacja w moim życiu zawodowym z jednej strony oraz chęć głębszego zastanowienia się, czy faktycznie moja praca i zainteresowania są zgodne z wolą Bożą – z drugiej, stanowiły dodatkowe czynniki motywujące mnie do wzięcia udziału w rekolekcjach.

„Sesja” powakacyjna rekolekcji odbywać się miała w domu rekolekcyjnym przy Kaplicy pw. Chrystusa Króla we wsi Bajerze kilkanaście kilometrów na północ od Torunia. Takie umiejscowienie bardzo sprzyjało wewnętrznemu wyciszeniu się i oderwaniu od spraw tego świata tym bardziej, że posesja należąca do Bractwa była dosyć rozległa, zazieleniona, więc było też gdzie pospacerować, jeśli komuś najlepiej było prowadzić część rozmyślań w ten sposób. Rekolekcje przyjechali poprowadzić ks. Karol Stehlin (zwierzchnik Bractwa na Europę Środkowo-Wschodnią) i ks. Edmund Naujokajtis (pochodzący z Litwy, na co dzień posługujący w gdyńskim przeoracie), a wspomagał ich opiekujący się kaplicą ks. Edward Wesołek (notabene pierwszy polski kapłan, który miał na tyle męstwa, by przejść do „obozu” Tradycji spod znaku sługi Bożego abp. M. Lefebvre'a).

Każdy dzień (a w sumie 5 spędziliśmy z Panem Jezusem i Jego Matką) zaczynał się pobudką o 6:30, następnie po modlitwie porannej uczestniczyliśmy w Mszy Św. cichej, a potem szliśmy na śniadanie. Potem przeprowadzane były dwa ćwiczenia duchowne poprzedzone krótkimi wprowadzeniami, mającymi na celu przekazanie nam treści danej modlitwy i stosowanej metody. Przed obiadem (13:30) słuchaliśmy jeszcze wykładu apologetycznego i po posiłku był czas wolny (jak się okazało i tak każdy uczestnik wykorzystywał go na pobożną lekturę, modlitwę albo konsultację z kapłanami). Następnie znów ćwiczyliśmy duchowo oraz odmawialiśmy różaniec, poprzedzający kolację. Dzień kończył się jeszcze jednym wykładem i modlitwą wieczorną, a spać kładliśmy się orientacyjnie o 21:30 – 22:00. Grafik był więc całkiem napięty. Warto dodać, że nawet w czasie posiłków mieliśmy zamieniać się w słuch, gdyż czytano wtedy żywoty świętych, a konkretnie powieść biograficzną ks. W. Huenermanna „Święty i diabeł”, traktującą o patronie wszystkich kapłanów – św. Janie Marii Vianney'u. Napisana z humorem, z wartką akcją, z pewnością godna jest polecenia dla każdego katolika, w szczególności dla młodzieży. Ponadto tak, jak wspominałem wcześniej, również i my – uczestnicy – zabieraliśmy się sami do lektury, gdyż istotną pomoc w rozważaniach stanowiły fragmenty książki T. a Kempis'a „Naśladowanie Chrystusa”(6) lub Ewangelii, a przede wszystkim „Ćwiczenia duchowne”(7.).

Jestem winien Wam, drodzy Czytelnicy, jeszcze jedną informację: przez cały czas trwania rekolekcji obowiązuje całkowite milczenie! Wyjątkiem są rozmowy z kapłaniami (oczywiście prowadzone tylko na tematy religijne) i wspólne modlitwy.,

Czy to słuszne rozwiązanie? Jak dokładnie przebiegały ćwieczenia? Czy to coś daje? Po odpowiedzi na te i inne pytania zapraszam do części drugiej.


(1) ur. 1491 r., zm. 1556 r.; święty Kościoła Katolickiego, duchowny, teolog, założyciel Towarzystwa Jezusowego (Jezuitów); pochodził ze średnio zamożnej rodziny szlacheckiej; w młodości zdolny wojskowy, w wyniku odniesionych ran musiał zrezygnować z kariery w armii hiszpańskiej, wtedy też nawrócił się, a w 1522 opracował wg wskazań Matki Bożej ćwiczenia duchowe; następnie służył Kościołowi m.in. w Palestynie i Republice Weneckiej; w 1540 r. tworzy Zakon Jezuitów, którego został pierwszym przeorem; w 1551 r. zakłada Papieski Uniwersytet Gregoriański; beatyfikowany przez Pawła V w 1609 r., a kanonizowany przez Grzegorza XV w 1622 r.
(2) Papież Pius XI stwierdził nawet w liście Mediantibus nobis, że to właściwie Niepokalana była autorką rekolekcji. Świadczyć może o tym fakt, że przyszły założyciel Towarzystwa Jezusowego był w momencie opracowania swoich duchowych rozmyślań dopiero co nawróconym katolikiem bez jakiegokolwiek przygotowania duszpasterskiego czy teologicznego, a tymczasem ćwiczenia są majstersztykiem „sztuki” modlitewnej.
(3) M.in. Paweł III w breve Pastoralis officii cura, Leon XIII, Pius XI (encyklika Mens nostra, Konstytucja Apostolska z 1922 r. Summorum Pontificum oraz list Mediantibus nobis), Pius XII.
(4) M.in. św. Franciszek Salezy, św. Karol Boromeusz, św. Wincenty a Paulo, św. Jan Bosko, św. Józef Cafasso, św. Teresa z Awilli, św. Teresa od Dzieciątka Jezus.
(5) Wszystkie fragmenty pochodzą ze serwisu internetowego Bractwa: http://www.piusx.org.pl/rekolekcje-ignacjanskie
(6) Do nabycia w wydawnictwie Tradycji Te Deum: http://www.tedeum.pl/tytul/295,Nasladowanie-Chrystusa
(7) http://www.tedeum.pl/tytul/299,Cwiczenia-duchowne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz